Z dumą informujemy, że mury Muzeum Hutnictwa Cynku Walcownia stały się tłem dla niezwykle ważnej produkcji. 31 marca 2026 roku w naszych przestrzeniach gościła ekipa TVP World, realizując materiał, który rzuca nowe światło na przemysłowe dziedzictwo Śląska i jego ekologiczne koszty.
Reportaż ,,Polish Chernobyl”:
Materiał zatytułowany „Polish Chernobyl” miał swoją premierę na antenie TVP World 18 kwietnia o godzinie 13:15 oraz 23:15. Reportaż, przygotowany w całości w języku angielskim, ma na celu przybliżenie zagranicznemu widzowi problematyki zanieczyszczenia gleb w Szopienicach – wyzwania, z którym mierzymy się od dekad aż po dzień dzisiejszy.
Dlaczego akurat teraz? Inspiracją dla twórców stał się ogromny rozgłos wokół produkcji Netflixa „Ołowiane Dzieci”, która przypomniała światu o tragicznej walce z ołowicą na Śląsku.
Walcownia jako świadek historii:
W reportażu nasze Muzeum pełni rolę kluczową – stanowi historyczne wprowadzenie do tematu. Ukazujemy w nim, jak przez lata funkcjonował potężny przemysł cynkowy, który ukształtował region. Walcownia została przedstawiona jako:
Historyczny relikt: Miejsce, gdzie czas się zatrzymał, pozwalające zrozumieć skalę dawnej produkcji.
Punkt wyjścia: To tutaj widz dowiaduje się, jak procesy technologiczne wpływały na otaczające nas środowisko.
Oprócz samej Walcowni, w materiale filmowym będziecie mogli Państwo zobaczyć również inne symbole dawnej potęgi koncernu: monumentalny budynek dyrekcji huty Uthemann oraz teren dawnego osiedla Targowisko (obecnie kol. Paweł).
Nauka w służbie prawdy:
Reportaż nie opiera się jedynie na emocjach. Do udziału w nagraniach zaproszono wybitnych ekspertów – naukowców z Uniwersytetu Śląskiego (UŚ) oraz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (ŚUM). Dzięki ich wiedzy, temat skażenia gleb ołowiem i innymi metalami ciężkimi został przedstawiony rzetelnie i w oparciu o twarde dane badawcze.
Zapraszamy do seansu i wspólnej refleksji nad historią, która – choć trudna – jest nieodłącznym elementem tożsamości Szopienic i całej aglomeracji górnośląskiej.
Warsztaty szycia od podstaw maskotki w kształcie kultowego BEBOKA! Uczestnicy poznają podstawowe techniki pracy z filcem, nauczą się doszywania aplikacji i prostego wyszywania oraz odkryją historię tego kultowego śląskiego stworka.
🎟koszt udziału wynosi 50 zł od osoby, ➡Przed lub po zajęciach istnieje możliwość zwiedzenia głównej wystawy MHC Walcownia. ⌚Czas trwania warsztatów +/- 2h.
👉Dla kogo? Każdego kto ma zapał do pracy artystycznej i do tworzenia. Wspólnie uszyjmy filcowe dzieła sztuki! Jeśli potrafisz nawlec nitkę na igłę lub jesteś zdeterminowany/a żeby się nauczyć te warsztaty są dla Ciebie, niezależnie od wieku! Zabierz ze sobą siostrę, brata, rodziców a nawet dziadków! Warsztatownia Muzeum Hutnictwa Cynku Walcownia to międzypokoleniowa przestrzeń twórcza!
Liczba miejsc jest ograniczona. Nie czekaj, zapisz się!
Zapraszamy na wyjątkowy, trzydniowy cykl wydarzeń poświęconych historii hutnictwa cynku i ołowiu oraz ludziom, którzy je tworzyli. Tegoroczna majówka w Walcowni to pakiet atrakcji, który pozwoli wam na lepsze poznanie historii serialowej Huty Metali Nieżelaznych ,,Szopienice”. Nasze Muzeum to ostatni, w pełni autentycznie zachowany obiekt dawnej Huty, udostępniony dla turystów. Majówka 2026 w Walcowni pozwoli Wam na odkrycie wielu informacji i tajemnic skrywanych przez 190-letnią historię szopienickich hut cynku i ołowiu.
1 maja 2026 r. – Spacer śladami „Ołowianych Dzieci” – godz. 11.00
Pierwszego dnia majówki zapraszamy na premierowy spacer historyczny inspirowany serialem „Ołowiane Dzieci”. Uczestnicy odwiedzą autentyczne miejsca związane z jego fabułą oraz historią dzielnicy.
Spacer rozpocznie się o godz. 11.00 przy Miejskim Domu Kultury na Burowcu (ul. Generała Józefa Hallera 28). Stamtąd wyruszymy w stronę kolonii Paweł (obecnie skwer Hilarego Krzysztofiaka) – prawdziwego miejsca serialowego „targowiska”. W tej okolicy uczestnicy będą mogli wysłuchać historii, anegdot i opowieści związanych z życiem mieszkańców oraz realiami przedstawionymi w serialu. Następnie trasa poprowadzi przez Burowiec i Szopienice, mijając charakterystyczną zabudowę tych dzielnic, by ostatecznie dotrzeć do Walcowni Cynku – ostatniego, autentycznego obiektu po dawnej HMN Szopienice, udostępnionego dla turystów. W Walcowni odbędzie się oprowadzanie po obiekcie, wzbogacone o uruchomienie ciągu technologicznego.
Spacer będzie nie tylko okazją do poznania miejsc znanych z ekranu, ale przede wszystkim do odkrycia prawdziwych historii mieszkańców Szopienic, Burowca i okolic. Uczestnicy dowiedzą się, jak wyglądało życie w cieniu przemysłu ciężkiego, jakie zagrożenia niosła ze sobą praca i zamieszkanie w pobliżu huty oraz jak te doświadczenia wpłynęły na kolejne pokolenia. To wyjątkowa szansa, by spojrzeć na znane miejsca z zupełnie nowej perspektywy i lepiej zrozumieć lokalne dziedzictwo. Serial ukazał nam sfabularyzowany odcinek rzeczywistości – my natomiast pragniemy pokazać prawdę.
Spacer poprowadzi p. Adrian Juraszczyk, prezes Izby Tradycji Hutniczej w Szopienicach, były pracownik Huty Metali Nieżelaznych wraz z członkami Stowarzyszenia n/rz. Powstania Muzeum Hutnictwa Cynku.
1 maja 2026 r. Spacer śladami „Ołowianych Dzieci” 🔸zbiórka godz. 11.00 ➡️ ul. Generała Józefa Hallera 28 🔸Koszt udziału: 45 zł/os.
Chęć uczestnictwa prosimy zgłaszać przez formularz 24/7
2 maja 2026 r. – „Huta Metali Nieżelaznych oczami byłych pracowników” – godz. 16.00
Drugiego dnia zapraszamy na spotkanie z byłymi pracownikami huty: Adrianem Juraszczykiem (dyspozytorem Huty Metali Nieżelaznych) oraz Januszem Stolorzem (mistrzem Walcowni Cynku).
Adrian Juraszczyk to prezes Stowarzyszenia n/rz. powstania muzeum hutnictwa cynku, człowiek którego całe życie zostało napisane przez Hutę. Walnie przyczynił się do zachowania Walcowni Cynku – ostatniego, w pełni autentycznego obiektu po Hucie Metali Nieżelaznych. Był konsultantem ds. Huty przy serialu ,,Ołowiane Dzieci”.
Janusz Stolorz przepracował w Walcowni Cynku ponad 40 lat, poznając jej każdy zakamarek ,,od środka”. Żywa legenda naszego Muzeum – człowiek z ogromną pasją, wiedzą i zaangażowaniem.
Podczas rozmowy uczestnicy poznają kulisy pracy w hucie, codzienne realia oraz osobiste wspomnienia prelegentów. Spotkanie zakończy się otwartą dyskusją o historii zakładu.
Wstęp na spotkanie: 10 zł/os.
3 maja 2026 r. – Jolanta Wadowska-Król prywatnie. Spotkanie z Przemysławem Królem, synem ,,szopienickiej Doktórki” – godz. 16.00
Trzeciego dnia odbędzie się spotkanie z Przemysławem Królem – synem Jolanty Wadowskiej-Król, znanej jako „Doktórka od familoków”. Rozmówca podzieli się osobistymi wspomnieniami o swojej mamie oraz jej niezwykłej działalności i odwadze. Spotkanie będzie okazją do poznania mniej znanego, prywatnego oblicza Jolanty Wadowskiej-Król – nie tylko jako lekarki i społeczniczki, ale również jako matki i człowieka codzienności. Uczestnicy usłyszą historie rodzinne, anegdoty oraz refleksje, które pozwolą jeszcze lepiej zrozumieć jej determinację i siłę w walce o zdrowie najmłodszych mieszkańców Szopienic. Nie zabranie również dyskusji nt. serialu ,,Ołowiane Dzieci”.
Po rozmowie przewidziany jest czas na pytania oraz wspólną dyskusję.
Wstęp na spotkanie: 10 zł/os.
Oprowadzania po Walcowni Cynku (1–3 maja)
Każdego dnia wydarzenia zapraszamy również na regularne zwiedzanie z przewodnikiem. Podczas oprowadzania poznają Państwo historię szopienickiego hutnictwa cynku i ołowiu oraz zobaczą unikatowy, w pełni zachowany ciąg technologiczny do walcowania blach i taśm cynkowych z 1904 roku. Niektóre z maszyn przynależących do ciągu zostaną uruchomione!
Dodatkową atrakcją będzie prezentacja kolekcji motocykli amerykańskich (Harley-Davidson, Indian i Sokół) z lat 1924–1980.
Godziny oprowadzania: 10:30, 12:00, 13:30, 15:00, 16:30
Serdecznie zapraszamy do wspólnego odkrywania historii – zarówno tej przemysłowej, jak i ludzkiej w wyjątkowej, przepełnionej industrialnym autentyzmem przestrzeni Walcowni Cynku!
Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” z dumą dba i pielęgnuje pamięć o bogatej historii hutnictwa cynku w Szopienicach oraz okolicznych miejscowościach. To właśnie dzięki staraniom Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, dziś możemy podziwiać autentyczny, industrialny krajobraz Walcowni Cynku – miejsca, gdzie czas się zatrzymał, a oryginalnie zachowany ciąg technologiczny pozwala niemal poczuć rytm pracy dawnych hutników. Aby jednak w pełni docenić to dziedzictwo, warto przyjrzeć się codzienności ludzi, którzy składali się na potęgę śląskiego przemysłu.
„Eldorado przedsiębiorców” i twarda dyscyplina
W XIX wieku Górny Śląsk był miejscem ogromnych kontrastów. Rozwój hutnictwa wymuszał budowę osiedli patronackich, które miały przyciągnąć wykwalifikowanych robotników. Choć własny dach nad głową był atutem, życie w takich lokalach wiązało się z surowym reżimem. Zgodnie z „Porządkiem domowym” w budynkach należących do spadkobierców Gieschego, lokatorom nie wolno było bez zgody nawet wbić gwoździa w ścianę, a urzędnicy hutniczy mieli prawo do regularnych rewizji mieszkań. Co więcej, utrata pracy oznaczała natychmiastową konieczność opuszczenia lokalu.
Warunki pracy były jeszcze cięższe. Przełom XIX i XX wieku to czas 12-godzinnych zmian w ogromnym spiekocie i oparach trujących gazów. Jak pisał Karl Leigen w 1898 roku, Górnośląski Okręg Przemysłowy był „Eldorado dla przedsiębiorców”, gdzie robotnicy, często podzieleni narodowościowo i wyznaniowo, z trudem budowali swoją reprezentację i walczyli o lepszy byt.
Przełom i nowoczesność
Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z nadejściem XX wieku i wprowadzeniem nowych technologii, takich jak metoda elektrolizy. Dyrekcje zakładów zaczęły kłaść większy nacisk na profilaktykę zdrowotną. Powstawały nowoczesne szpitale zakładowe, m.in. w Roździeniu (Szpital Hutniczy dla hut Giesche; pracował w nim m.in Edmund Gryglewicz), Wełnowcu czy Nowej Wsi.
W okresie międzywojennym praca w hutnictwie, choć nadal wymagająca, dawała już pewne poczucie stabilizacji socjalnej. Członkostwo w tzw. Kasach Pensyjnych pozwalało marzyć o emeryturze po 50. roku życia, a średnia długość życia hutnika w zakładach Giesche wzrosła do 64 lat. Z pracy wyeliminowano niemal całkowicie dzieci i większość kobiet, co było ogromnym skokiem cywilizacyjnym.
Trudna rzeczywistość międzywojnia
Mimo postępu technicznego, lata 30. XX wieku przyniosły nowe wyzwania – kryzysy ekonomiczne i masowe redukcje zatrudnienia. W szczytowym momencie kryzysu w 1932 roku, zarobki wielu hutników oscylowały wokół 150 zł miesięcznie, podczas gdy minimum egzystencji dla rodziny szacowano na blisko 250 zł. Ponad połowa domowego budżetu (54%) trafiała na zakup żywności, a na czynsz, opał i światło zostawały skromne kwoty. To pokazuje, jak wielką determinacją musieli wykazywać się pracownicy ówczesnych hut, by utrzymać swoje rodziny.
Odwiedź nas i doświadcz historii z bliska!
Historia robotników hut cynku i ołowiu to opowieść o ciężkiej pracy, poświęceniu i rodzącej się nowoczesności. Zapraszamy Was do odwiedzenia Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach-Szopienicach. W tym miejscu możecie stanąć twarzą w twarz z autentycznymi maszynami, które przed laty obsługiwali bohaterowie dzisiejszego wpisu, i poczuć ducha dawnego, przemysłowego Górnego Śląska.
Do zobaczenia w Walcowni!
Opracowano na podstawie: P. Rygus ,,Zarys historyczny hutnictwa cynku na Górnym Śląsku w latach 1798-1980″, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, Katowice 2015.
Historia szopienickiego hutnictwa cynku i ołowiu ukazuje nam skomplikowane losy właścicieli i ich zakładów w czasie wczesnej i późnej doby rewolucji przemysłowej na Górnym Śląsku. Okres międzywojenny to pierwsze zmiany własnościowe w obrębie szopienickich hut. Georg von Giesches Erben (pol. Spadkobiercy Gieschego) w 1926 r. sprzedają większościowy pakiet swoich udziałów w ręce Silesian-American Corporation. Polski rząd umarza wszystkie długi spółki, nowi właściciele rozpoczynają działanie ,,z czystą kartą”. Plan nowych właścicieli jest prosty: w miejsce archaicznych, przestarzałych systemów wprowadzenie nowoczesnych systemów i procesów technologicznych. Stare huty są stopniowo wyłączane, natomiast na ich miejscu powstają nowe zakłady – takie jak Zakład/Wydział Elektrolizy Cynku.
Budowa nowoczesnego zakładu elektrolitycznego związana była z odważnym planem modernizacji szopienickich hut przez nowych, amerykańskich właścicieli (Silesian-American Corporation). Nowo powstałe miejsce było jednocześnie pierwszym w Polsce zakładem do produkcji cynku metodą elektrolityczną. Ulokowano go na terenach huty cynku Bernhardi. Zakład elektrolityczny rozpoczął pracę już we wrześniu 1928 r.
Zakład elektrolityczny składał się z:
ługowni do rozpuszczania tlenków cynku w kwasie siarkowym
oddziału elektrolizy, posiadającej 3 jednostki po 72 wanien
odlewni cynku
oddziału do wyrobu pyłu cynkowego
urządzeń pomocniczych: podstacji elektrycznej, oddziału do zaopatrywania w wodę
Nowy zakład dał pracę 113 robotnikom. Już w pierwszym roku produkcji wytworzył 18.5 ton cynku. Elektroliza, od samego początku, była nierozerwalnie połączona z prażalnią blendy Seager – to ona (po dokładnym wyprażeniu) dostarczała blendę do elektrolizy cynku.
Zdjęcie przedstawione powyżej jest unikatem – amerykańscy właściciele sporządzali dokładną fotograficzną dokumentację hut Szopienic i Burowca. Dzięki tym zdjęciom, dziś możemy być naocznymi świadkami tego, jak wyglądały szopienickie huty w dwudziestoleciu międzywojennym.
Zapraszamy na wielkanocne zwiedzanie Muzeum Hutnictwa Cynku!