Rok 1904 był dla spółki Georg von Giesches Erben (pol. spadkobiercy Gieschego) wyjątkowy pod wieloma względami. To właśnie wtedy koncern zdecydował się na otworzenie naszej Walcowni Cynku (niem. Zinkwalzwerk). Dodatkowo, nowo otwarta Huta Bernhardi uzykała pełną zdolność produkcyjną. Spółka stała się górniczo-hutniczym potentatem przemysłowym regionu. Na koniec roku przyszedł czas na świętowanie jubileuszu 200-lecia istnienia firmy. Skąd wiemy jak wyglądał przebieg obchodów? Odpowiedź znajdujemy w niemieckojęzycznych, górnośląskich gazetach z tego okresu:
Bankiety we Wrocławiu i obiady w Szopienicach
Główne obchody miały miejsce we Wrocławiu, gdzie zorganizowano uroczyste walne zgromadzenie oraz wystawny bankiet. Zarząd nie zapomniał jednak o lokalnych zakładach. W każdej hucie i kopalni – również u nas, w Szopienicach i Roździeniu – zorganizowano uroczyste obiady dla kadry urzędniczej. Postanowiono również uhonorować pracowników, bez których spółka nie mogła by istnieć.
Milion marek na wsparcie pracowników
Z okazji jubileuszu spółka przeznaczyła pokaźną kwotę miliona marek na darowizny i fundacje. Był to gest, który realnie zmienił życie tysięcy rodzin. Jak rozdzielono te pieniądze?
- Bezpieczna jesień życia: 400.000 marek zasiliło fundusz emerytalny robotników, a 150.000 marek trafiło do funduszu urzędników. Odsetki z tych kwot miały wspierać rodziny zmarłych pracowników, które znalazły się w trudnej sytuacji.
- Zdrowie przede wszystkim: 200.000 marek zainwestowano w budowę nowoczesnego szpitala (lazaretu) dla pracowniczej kasy chorych.
- Wsparcie dla regionu: 100.000 marek rozdzielono pomiędzy różne instytucje dobroczynne działające na Śląsku.
Złote zegarki i książeczki oszczędnościowe
Spółka zadbała również o indywidualne wyróżnienia, które stały się rodzinnymi pamiątkami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie:
- Dla doświadczonych urzędników: Każdy, kto przepracował w firmie ponad 10 lat, otrzymał złoty zegarek lub łańcuszek o wartości około 100 marek (wówczas była to bardzo znacząca suma).
- Dla weteranów pracy: Robotnicy z co najmniej 25-letnim stażem otrzymali książeczki oszczędnościowe z wkładem 100 marek. Co więcej, spółka zagwarantowała im dodatkowe 2% odsetek, by zachęcić ich do gromadzenia kapitału.
- Dla emerytów i wdów: Osoby pobierające już świadczenia otrzymały jednorazowy dodatek w wysokości miesięcznej emerytury.

Pracownicy Walcowni (najprawdopodobniej lata 10. XX w.)
Imperium w liczbach (stan na 1904 rok)
W roku swojego 200-lecia, Spółka Gieschego była gigantem, z którym mogli się równać jedynie najbogatsi konkurenci. Spójrzmy, co mówią liczby:
- Produkcja węgla: 2,5 miliona ton rocznie
- Produkcja cynku: 25 tysięcy ton (1/4 miliona cetnarów)
- Zatrudnienie: imponująca liczba 15.000 pracowników, tworzących jedną wielką przemysłową rodzinę.
Dzisiaj Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” z najwyższą starannością dba o pamięć i pielęgnuje tradycje szopienickiego hutnictwa cynku i ołowiu. Dzięki działaniom Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, w murach zabytkowej hali wciąż możemy opowiadać fascynujące historie o losach spółki Giesche oraz ludziach, którzy współtworzyli potęgę śląskiego przemysłu. Zapraszamy do Walcowni!
