
W historii szopienickiego hutnictwa cynku trudno znaleźć hutę, która wzbudziłaby tyle emocji, opowieści i mitów, narosłych wokół niej z biegiem lat. Łącznie stanowi ona ponad 160 lat historii integralnie powiązanej z ludzkimi życiorysami i ciężką pracą. Jest również żywym świadkiem zmagań człowieka z przemysłem, który niekiedy, nie zważając na ludzkie zdrowie, oczekuje liczb, wyników i produktywności. W tym miejscu warto odłożyć na bok emocje, które nie zawsze sprzyjają rzetelnemu mówieniu, opowiadaniu o historii. Skupmy się na suchych faktach z dziejów huty ołowiu „Walther Croneck”.
Nasza opowieść rozpoczyna się w roku 1858, w momencie uzyskania przez firmę Georg von Giesches Erben udziałów w kopalni Biały Szarlej w Piekarach Śląskich, eksploatującej rudę cynku i ołowiu. Nadwyżkę rudy sprzedawano do państwowej huty Friedrich. Kopalnia dostarczała również znaczące ilości błyszczu ołowiu, co skłoniło spółkę do założenia własnej huty zajmującej się produkcją ołowiu. Planowana huta miała powstać w Szopienicach, gdzie znajdowała się większość hut powiązanych z Georg von Giesches Erben. Na Burowcu funkcjonowała już wówczas Paulshütte – to właśnie po jej wschodniej stronie ulokować się miała huta „Walther Croneck”.
Pierwsze trudności napotkano już na samym początku. Przeciwnikiem budowy huty ołowiu stał się dyrektor kopalni Louisenglück, wydobywającej węgiel kamienny w pobliskich Borkach. Swój sprzeciw argumentował wysoce prawdopodobnym, szkodliwym wpływem inwestycji na środowisko oraz zdrowie osób zamieszkałych w pobliżu planowanej huty. W owym czasie na całym Górnym Śląsku funkcjonowała tylko jedna huta ołowiu, dlatego władze zdecydowały się na dokładne rozpatrzenie wniosku koncesyjnego dotyczącego jej budowy. Orzeczenie lekarza powiatowego stwierdzało, że planowany w hucie podziemny kanał, służący do wyłapywania pyłów, wraz z ogromnym kominem o wysokości 61 metrów, pozwolą na uniknięcie katastrofy środowiskowej. Po rozpatrzeniu wszystkich argumentów „za” i „przeciw” władze zezwoliły na budowę.
Swoją nazwę huta zawdzięczała nazwisku przewodniczącego Kolegium Reprezentantów spółki Georg von Giesches Erben. Największy budynek wykonany został z piaskowca. Konstrukcja dachu była drewniana, pokryta blachą cynkową. Na początku swojego istnienia huta „Walther Croneck” posiadała dwa piece płomienne, jeden piec szybowy oraz sześć półkulistych kotłów Pattinsona, a także jeden piec odciągowy wraz z urządzeniami pomocniczymi. Prócz rudy pochodzącej z kopalni Biały Szarlej przerabiano również półprodukty hutnicze oraz spieki wielkopiecowe. W 1867 r. huta wzbogaciła się o warsztat z kuźnią, basen z wodą oraz stolarnię. Rafinację ołowiu prowadzono metodą Parkesa, natomiast do usuwania cynku wykorzystywano parę wodną. Pierwsza poważna rozbudowa zakładu związana była z zakupem przez firmę Giesche kopalni Matylda w Chrzanowie w 1874 r. Wzrost dostaw rudy umożliwił rozpoczęcie przetwórstwa na miejscu, w hucie. W związku z tym podjęto decyzję o budowie walcowni — pierwsze partie blachy ołowianej zeszły z taśmy w 1878 r. W 1880 r. uruchomiono zakład produkujący tlenki ołowiu; w podobnym okresie na terenie huty rozpoczęto również wytwarzanie śrutu myśliwskiego. Po modernizacji przeprowadzonej w latach 80. XIX w. huta wytwarzała: ołów miękki marki PH, srebro, glejtę, ołów walcowany, drut ołowiany, rury ołowiane, rury ołowiane ocynkowane wewnętrznie i zewnętrznie, lut cynkowy, śrut ołowiowy, minię oraz glejtę preparowaną. Dostawy rudy systematycznie się zwiększały, co na początku XX w. wymusiło kolejną przebudowę zakładu. W miejsce trzech przestarzałych pieców szybowych zainstalowano jeden nowoczesny piec szybowy, wyposażony w elektryczny wyciąg. Zamontowano również drugi piec prażalniczy. Maszynę parową zastąpiono silnikiem elektrycznym, natomiast wydział rafinacji ołowiu zyskał pięć nowych kotłów o pojemności 30 ton każdy.
Ruda ołowiu przetapiana była w piecach płomieniowych. W ten sposób otrzymywano ołów zawierający pokaźne ilości srebra, oraz żużel. Ten ostatni przetapiany był w piecu szybowym – w ten sposób otrzymywano tzw. ołów szybowy. Ołów z pieca płomieniowego i szybowego przetapiano ponownie, w piecach Pattinsona. Tak otrzymywano ołów handlowy i ołów zawierający srebro. Rafinacja srebra odbywała się w piecu rafinacyjnym.
Wytopiony ołów i srebro trafiały głównie na rynek wewnętrzny, przede wszystkim na Śląsk. Część produkcji kierowano na eksport do Austrii, Rosji oraz Stanów Zjednoczonych. Spójrzmy zatem na możliwości produkcyjne zakładu z początkowego okresu jego funkcjonowania:
| LP | Rok | Ołów [t] | Glejta [t] | Srebro [t] | Wielkość zatrudnienia [os.] |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 1865 | 1 400 | 259 | 1 | 51 |
| 2 | 1870 | 1 900 | 545 | 2 | bd |
| 3 | 1880 | 5 200 | 250 | 3,8 | 81 |
| 4 | 1913 | 8 200 | 1 700 | 1,1 | 190 |
Wskutek kryzysu ekonomicznego po I WŚ produkcja systematycznie malała. Poziom wyników sprzed wojny osiągnęła dopiero w 1930 r. Kolejny kryzys nadszedł rok później – z jego powodu w 1933 r. zawieszono produkcję. Do roku 1939, z powodu małego zapotrzebowania na ołów praca w hucie odbywała się nieregularnie, z przerwami, co doprowadziło do strajków. Pomimo to, zakład przechodził przez ciągłą modernizację. Po unieruchomieniu huty Friedrich huta Walter – Croneck stała się jedynym w Polsce producentem ołowiu i srebra. W 1938 r. wyprodukowano 13 tys. ton ołowiu.
W czasie II WŚ nie prowadzono większych modernizacji. W zakładzie pracowały głównie kobiety, robotnicy młodociani, a także pracownicy przymusowi z Generalnego Gubernatorstwa, Ukrainy i Litwy. Poprawa koniunktury nastąpiła dopiero po wojnie, w czasie realizacji planu 3-letniego. W 1949 r. wytopiono 14.8 tys. ton ołowiu miękkiego. W 1957 r. zrezygnowano z produkcji srebra – zadaniem tym miał zająć się Wydział Szlamów Anodowych. W latach 60 XX w. zakład przeszedł kolejną modernizację, związaną głównie z wyeliminowaniem zanieczyszczenia środowiska. Nowe instalacje zamontowane w hucie miały wychwytywać do 1000 ton pyłu ołowianego rocznie. Po uruchomieniu huty ołowiu ,,Miasteczko Śląskie” w 1969 r. zapotrzebowanie produkcyjne znacząco spadło. W 1970 r. huta wytopiła 7.3 tys. ton ołowiu miękkiego i 19 tys. ton stopów ołowiu. Od 1972 roku huta ołowiu stała się częścią Huty Metali Nieżelaznych ,,Szopienice”.
Arkadiusz Kałwa
